Gdzie robić transmisje w 2026 roku (i dlaczego nie na Facebooku)?

Jedno z pierwszych pytań, jakie zadaję Klientom naszej firmy, to „gdzie chcecie nadawać transmisję?”. Do tej pory sprowadzało się to do wyboru pomiędzy Facebookiem a YouTube, ale, jak to się mówi – sytuacja jest dynamiczna.

Gdzie nadawaliśmy transmisje w ostatnich latach?

Zdarzają się Klienci, którzy sami nie do końca wiedzą, gdzie chcą robić transmisję – wiedzą tylko to, że chcą albo muszą pokazać swoje wydarzenie na żywo w internecie. Wtedy moja odpowiedź jest była prosta: „zróbmy transmisję tam, gdzie macie największą publiczność”. Duża strona na Facebooku? Nadajemy na Facebooku. Porządny kanał firmowy na YouTube? W takim razie YouTube. Liczy się przecież to, żeby „złapać” jak najwięcej widzów, i to widzów „wartościowych”, nieprzypadkowych. Dzisiaj mamy nie tylko transmisje na Facebooku i YouTube, ale i na LinkedIn, Instagramie, TikToku, Twitchu… Co doradziłbym dzisiaj, wchodząc w 2026 rok? Spójrzmy na najbardziej popularne darmowe platformy.

Kryteria

Z perspektywy Klienta, kiedy wybierasz platformę do transmisji, weź pod uwagę 3 główne kryteria:

  • zasięg – czy znajdziesz tam widzów, na których Ci zależy, zainteresowanych Twoją transmisją
  • próg wejścia – czy możesz łatwo i szybko rozpocząć nadawanie, czy wymaga to spełnienia wielu formalności i zabiera dużo czasu; mogłoby się wydawać, że próg wejścia nie interesuje Klienta, ale zwykle Klient chce mieć transmisję „u siebie”, na swoim „poletku”, które musi być przygotowane
  • archiwum – czy po zakończeniu transmisji materiał (tzw. VOD) zostaje i można go wciąż oglądać, czy jest usuwany, oraz czy łatwo wyszukać archiwalne materiały

Uwaga: z artykułu celowo wykluczam transmisje na platformie X, bo żeby tam nadawać, trzeba mieć zweryfikowane konto premium (płatne). W artykule opisuję tylko platformy, które pozwalają nadawać bezpłatnie.

Facebook

Przez ostatnie lata Facebook był raczej „domyślnym” miejscem do robienia transmisji. Po pierwsze, mimo że Facebook przeżywa trudne lata, to wciąż każda szanująca się firma czy organizacja ma stronę na Facebooku (mamy i my – sprawdź!).

Nawet jeżeli ktoś był zupełnym „świeżakiem”, wystarczyło założyć stronę i już po kilku godzinach można było robić na niej transmisję. Próg wejścia… prawie nie istniał. Fakt, że transmisje trudno było znaleźć przez wyszukiwarkę, opcje były niejasne i często się zmieniały, nie wszystko działało tak jak powinno – klucze same się resetowały, auto-start czasami nie startował, a Facebook czasami zatrzymywał transmisje, ale doświadczeni realizatorzy potrafili to ogarnąć.

W lutym 2025 sytuacja się zmieniła. Teraz, żeby zrobić transmisję na Facebooku, konto lub strona musi istnieć co najmniej 60 dni i musi mieć 100 obserwujących . Nie da się już na szybko założyć nowej strony tylko po to, żeby zrobić na niej transmisję. Zmiana dotyczy też przechowywania zakończonych transmisji: zapisy transmisji są kasowane po 30 dniach. 2 dni przed terminem Facebook wysyła powiadomienie, że zapis transmisji można pobrać na swoje urządzenie. Oczywiście można tę transmisję wrzucić ponownie jako „zwykły” materiał wideo, ale raz, wymaga to dodatkowej pracy, dwa, tracimy wyświetlenia, reakcje i komentarze które zebrała transmisja.

Komunikat z Facebooka - screenshot
Facebook ostrzega: Twoja transmisja zostanie usunięta!

Zmiany wynikają z tego, że Facebook promuje krótsze formy takie jak rolki i oszczędza miejsce na serwerach, bo jak twierdzi, ludzie nie chcą oglądać starych rzeczy.

W świetle tych zmian Facebook staje się trochę „jednorazowy”: nadal dosyć łatwo jest zrobić transmisję na Facebooku, ale nie będzie ona miała dużej wartości w dłuższym terminie, bo po 30 dniach zostanie skasowana.

YouTube

YouTube to internetowa potęga, bo przecież od 2006 roku należy do Google (a dlaczego to dobrze – piszę dalej). YouTube od zawsze był kojarzony z wideo, więc logiczne, że daje też możliwość zrobienia transmisji.

„Próg wejścia” na YouTube z transmisją jest dosyć wysoki. Aby zrobić transmisję, trzeba mieć konto Google, zweryfikowany kanał (weryfikacja może potrwać do 24 godzin) i mieć włączoną opcję transmisji. Dodatkowo, kanał musi mieć aż 50 subskrybentów, ale to dotyczy tylko aplikacji mobilnej. Transmisje robione za pomocą komputera lub innego oprogramowania nie mają tego limitu, ale jeżeli Twój kanał ma mało subskrybentów, to transmisje nie będą wyświetlane w wyszukiwarce YouTube.

Transmisje można znajdować przez wyszukiwarkę YouTube albo wchodząc na dany kanał i zakładkę „Na żywo” – przed rozpoczęciem, w trakcie i po zakończeniu. Tutaj bardzo ważna różnica pomiędzy Facebookiem a YouTube: zasadniczo, żeby korzystać z Facebooka i np. znaleźć transmisję, trzeba założyć konto, bo bez zalogowania można oglądać tylko „fragment” Facebooka. To od razu wyklucza potencjalnych widzów, którzy nie mają konta. Na YouTube mogą wejść wszyscy widzowie, bez zakładania konta. YouTube można oglądać na różnych urządzeniach, ja np. bardzo często oglądam transmisje w aplikacji YouTube na telewizorze.

A pamiętacie, że YouTube należy do Google? A jaka jest najpopularniejsza wyszukiwarka na świecie? No właśnie! Transmisje i materiały wideo dobrze indeksują się w Googlu, więc transmisję można wyszukać nawet z poziomu wyszukiwarki.

No i najważniejsze: YouTube nie kasuje naszych transmisji. Nadal można obejrzeć zapis transmisji sprzed wielu, wielu lat. Czy YouTube pójdzie w ślady Facebooka i zacznie kasować stare nagrania? Miejmy nadzieję, że nie!

Instagram

Transmisje na Instagramie to burzliwy temat. Transmisje wprowadzono w 2016 roku, zaraz po Facebooku, ale przez wiele lat można było transmitować tylko z aplikacji mobilnej Instagrama. Trudno robiło się bardziej profesjonalne produkcje, choć wiele zależało tu od doświadczenia i użytego sprzętu. Kilka lat temu zrobiliśmy transmisję na Instagrama z warszawskiego sklepu flagowego Adidasa i wyszło to całkiem dobrze!

Transmisja na Instagram ze sklepu, smartfon w uchwycie, 2 osoby pokazujące produkty
Transmisja na Instagram z Adidas Brand Center z udziałem influencerki Agnieszki Grzelak

W 2022 Instagram „odblokował” możliwość korzystania z profesjonalnego oprogramowania, dołączając do pozostałych platform. Każdy mógł robić transmisje na Instagramie – albo z aplikacji mobilnej, albo za pomocą innego oprogramowania.

Teraz sytuacja się odwróciła: aby robić transmisję z aplikacji mobilnej, trzeba mieć co najmniej 1000 subskrybentów, ale ten (straszny!) limit nie dotyczy innego oprogramowania: aby transmitować na Instagramie, trzeba tylko zmienić typ konta na „Profesjonalne” i odczekać około 1 dnia od założenia konta. W związku z tym próg wejścia z transmisją na Instagramie jest z pozoru niski, ale trzeba mieć odpowiednie oprogramowanie, bo nie da się „z marszu” zrobić transmisji z aplikacji mobilnej.

Jeżeli chodzi o zapisywanie transmisji w archiwum, taka opcja jest możliwa na 30 dni przy nadawaniu z aplikacji mobilnej (trzeba ją włączyć wcześniej), ale transmisje robione z innego oprogramowania nie są zapisywane.

TikTok

Kontrowersyjny, przez niektórych wyśmiewany serwis z krótkimi filmami… ale też z transmisjami!

Aby mieć możliwość robienia transmisji na TikToku, trzeba spełnić naprawdę wyśrubowane wymagania – czyli mieć co najmniej 1000 obserwujących i zgłosić chęć transmitowania w TikTok Live. Dotyczy to nie tylko aplikacji mobilnej, ale nadawania za pomocą oprogramowania TikTok Live Studio na komputer i innych programów. Dla tych twórców, którzy już mają transmisje na innych platformach, TikTok może zrobić wyjątek, jeżeli prześle się swoje „portfolio” za pomocą formularza: W sieci pojawiają się też informacje od użytkowników, którzy automatycznie dostali możliwość robienia transmisji mając znacznie mniej niż 1000 obserwujących, prawdopodobnie dlatego, że aktywnie oglądali i komentowali.

Zapis transmisji „wisi” na TikToku 30 dni, czyli tyle samo, co na Facebooku.

LinkedIn

„Biznesowy” portal LinkedIn to nowy gracz w świecie transmisji, i do tego trochę spóźniony, ale hej – jeżeli wszyscy to robią, to dlaczego nie oni?

Aby transmitować na LinkedIn, profil lub strona musi mieć co najmniej 150 „połączeń” i istnieć co najmniej 30 dni. Na dziś na LinkedIn można transmitować tylko za pomocą oprogramowania, nie ma możliwości nadawania z aplikacji mobilnej, więc próg wejścia jest dosyć wysoki.

Nie ma informacji o kasowaniu nagrań po jakimś czasie – według LinkedIn nagrania transmisji zostają. Nie mam powodu w to nie wierzyć, bo na LinkedIn wciąż można obejrzeć wszystkie transmisje, które zaczęliśmy robić dla Pismo – Magazynu Opinii.

Twitch

Twitch to platforma kojarzona głównie z szeroko pojętym gamingiem i transmisjami z grania w gry wideo, ale oczywiście nikt nie zabroni nadawania tam konferencji czy rozmowy. Twitch istnieje od lat i od początku jest skupiony na transmisjach, dlatego wszystko działa tam dobrze.

Aby transmitować na Twitchu, musisz… założyć konto. Tyle. Próg wejścia jest tu zerowy. Załóż nowe konto, uruchom aplikację w smartfonie i transmituj. Jeżeli jesteś w trudnej sytuacji, bo z jakiegoś powodu (np. umowa) po prostu musisz natychmiast zrobić transmisję, to Twitch jest dobrym wyborem.

Niestety Twitch usuwa zapisy transmisji po pewnym czasie: w zależności od rodzaju konta, zapis transmisji można oglądać 7 (konto bezpłatne), 14 lub 60 dni, ale najpierw trzeba w ogóle włączyć opcję nagrywania. Oczywiście, nagrania można przed skasowaniem pobrać na swoje urządzenie.

Twitch to najlepszy wybór, żeby zrobić transmisję „z marszu”, jeżeli najważniejsze jest samo bezproblemowe zrobienie transmisji, a niekoniecznie złapanie dużej widowni.

Transmisja równoległa

Jeżeli Klient ma potencjalną publiczność w kilku miejscach, np. równolegle mocno rozwija stronę na Facebooku i kanał na YouTube, albo chce po prostu spróbować transmisji na nową platformę, można skorzystać z transmisji równoległej (tzw. restreaming lub multistreaming).

Transmisja jest przesyłana najpierw na specjalny serwis, skąd dopiero jest automatycznie rozsyłana do dwóch lub więcej platform docelowych. Najczęstsza kombinacja to Facebook + YouTube, ale dla Magazynu „Pismo” dodatkowo transmitujemy na LinkedIn, a dla Netflixa zrobiliśmy transmisję równolegle na Instagram i TikTok. W DobreTransmisje.pl oferujemy takie rozwiązanie za dodatkową opłatą.

Realizacja transmisji - Maja Bohosiewicz, komputer do transmisji
Maja Bohosiewicz rozmawia z bohaterkami „Love Never Lies” – transmisja równoległa na Instagram i TikTok

Podsumowanie

Jeszcze do niedawna wybór, gdzie transmitować, był prosty: Facebook, bo najbardziej „różnorodny” i z najniższym progiem wejścia, albo YouTube dla tych, którzy już mają rozwinięty kanał.

W 2025 i 2026 co prawda mamy spory wybór platform, ale progi wejścia się podwyższyły, a firmy nie są już takie chętne, żeby przechowywać w nieskończoność nasze transmisje.

Tabela porównanie platform do nadawania
Porównanie darmowych platform do robienia transmisji

Myślę, że w 2026 roku najlepszym wyborem będzie YouTube: serwis dojrzały, dobrze działający, w którym nasze transmisje nie są kasowane. Boisz się, że nie złapiesz widzów, którzy zostali na Facebooku? Przecież można albo nadawać równolegle na Facebooka i YouTube, albo umieścić na Facebooku link do transmisji na YouTube.

A próg wejścia z transmisjami na YouTube? Jeżeli jeszcze nie masz kanału na YouTube albo dopiero zaczynasz, już teraz przyłóż się do rozbudowy kanału lub zgłoś się do nas – pomożemy Ci rozwinąć kanał albo udostępnimy nasz kanał dla Klientów.